O czym to właściwie jest?
O czym to właściwe jest?
Paweł Rost, Asbury Park
Gdy zacząłem przygotowywać ten cykl, Bruce Springsteen (dla mnie Pan S.) właśnie kończył 70 lat. Zaczynałem go słuchać gdy miał 37 lat a ja ledwie 11.
Jego twórczość towarzyszyła mi w okresie dorastania i dorosłości. Dziś, On wchodzi w starość, a ja utknąłem w wieku średnim, ale ciągle jesteśmy razem, choć nie tak intensywnie jak kiedyś. Utwory dawniej dla mnie ważne, nie budzą już takich emocji. Wiele z nich nabiera zupełnie innego znaczenia. Ciągle pojawiają się nowe. Patrząc na mój ponad 30 letni związek z Panem S. uświadamiam sobie, że jego twórczość była zawsze lustrem, w którym się przeglądałem. Co dziś w nim widzę?
Zapraszam do lektury. Może znajdziesz w tych impresjach własne myśli, znajome obrazy. W końcu katalizatorem do ich napisania były piosenki, których z pewnością słuchasz od lat. Być może znasz je na pamięć a jednak, kiedy zadasz sobie pytanie, o czym one właściwie są, co mówią o Tobie, odpowiedz może cię zaskoczyć. Zapewniam cię, odkrywanie Pana S. od nowa, po latach znajomości bywa ekscytujące.
Potraktuj te teksty jako zaproszenie do rozmowy. Napisz do mnie o czym dla Ciebie są te utwory i podpowiedz mi nowe tropy. „Do zobaczeni na szlaku” jak zwykł mawiać pewien starszy pan zza oceanu.
- Poniżej wszystkie felietony cyklu "O czym to właściwie jest?" Od najnowszego do najstarszego...
„Jungleland” z płyty Born To Run
Jungleland (fot. Paweł Rost)
Góralskie, wysłużone kapcie ślizgały się na bosych stopach utrudniając mu stawianie kroków na nierównym chodniku. Biały szlafrok, który dostał od niej na gwiazdkę, nasiąkał zimnym listopadowym deszczem. Błądził między samochodami w środku nocy jak zjawa. W końcu usiadł na ławce i się rozpłakał. Widziała, jak stare wątłe ciało trzęsie się w spazmach.
„Meeting Across The River” z płyty Born To Run
Meeting Across The River (fot. Paweł Rost)
Urósł mi ostatnio brzuch. A stawiając sprawę szczerze: nie ostatnio i nie sam z siebie. Tak czy inaczej, sytuacja się na tyle uwypukliła, że trzeba było coś z tym zrobić.
Czytaj więcej: „Meeting Across The River” z płyty Born To Run
„She’s The One” z płyty Born To Run
She's The One (fot. Paweł Rost)
Wyjechaliśmy na city break. Trzech samotnych facetów. Poturbowanych przez życie albo własne głupie decyzje. Zaczęło się z przytupem, a skończyło jak zwykle – każdy w swoim telefonie. Tyle dobrego, że chłopaki pokazali mi Tindera.
„Born To Run” z płyty Born to Run (pisane w czasach zarazy)
Born To Run (fot. Paweł Rost)
To już trzeci tydzień. Dziś wieczór zmiana scenerii za oknem. Sypie śnieg i powoli przykrywa żółte forsycje i wielkie kwiaty magnolii. Jak tak dalej pójdzie, to jutro wróble przeproszą się z karmnikiem. Znowu będzie na co popatrzeć.
Czytaj więcej: „Born To Run” z płyty Born to Run (pisane w czasach zarazy)
„Backstreets” z płyty Born To Run
Backstreets (fot. Paweł Rost)
Wczoraj porządkując ogród zraniłem dłoń o dziką różę. Gruby cierń przeszedł gładko przez skórę, ścięgno i wbił się w kość. Odruchowo wyjąłem go i dopiero wtedy to poczułem. Głęboki, paraliżujący ból, który nie mija tylko narasta z każdą minutą. Zasypiałem z gorączką, a rano moja ręka przypominała rękawicę bokserską.
„Night” z płyty Born To Run
Night (fot. Paweł Rost)
Najpierw były SMS-y. Zanim wyłączyłem dźwięk w telefonie, rzuciłem okiem, ale bez okularów niewiele z nich wyczytałem. A szkoda, bo zapowiadały, co będzie dalej.
„Tenth Avenue Freeze-Out” z płyty Born To Run
Praga 2025 (fot. Paweł Rost)
Pojechałem na klasowy zjazd. Trzydzieści lat. Mrugnięcie powieki, a twarze nie do poznania. Jadąc do miasta, w którym się urodziłem, myślałem o szczelnej, rozrastającej się grodzi lat, która stoi między nami. Szukałem w pamięci dobrych wspomnień. Obracałem je w głowie, ważąc, czy wystarczy ich, aby usypać most, który znowu nas połączy. Nie było we mnie wiary w sukces, ale jechałem, mozolnie połykając kilometry.
Czytaj więcej: „Tenth Avenue Freeze-Out” z płyty Born To Run
„Thunder Road” z płyty Born To Run
Thunder Road (fot. Paweł Rost)
Hamak kołysze mnie lekko. Ciało przyjmuje ten rytm. Przez zmrużone oczy widzę omszałe gałęzie gruszy wyciągnięte w kierunku bitej śmietany chmur. Wkoło duszny zapach nabitych grotów budleji. Czuję jego wzrok i wiem, że każdy mięsień drży w gotowości.
„Terry’s Song” z płyty Magic
Drohobycz 2023 (fot. Paweł Rost)
Stoimy w niemal kompletnych ciemnościach. Światła kilku latarek chaotycznie omiatają brudny hol starego akademika. Prądu nie ma od kilku dni, ale przynajmniej nie wyją alarmy. Całe dziesięć pięter nad nami buzuje radością spełnionej obietnicy. Na dworze zaczyna padać śnieg. Jest grudzień 2022 roku w Drohobyczu na zachodniej Ukrainie.
„Long Walk Home” z płyty Magic
Long Walk Home (fot. Paweł Rost)
Mała dziewczynka zaciska palce na banknotach i mamrocze listę zakupów jak modlitwę. Za chwilę przekroczy próg sklepu i pierwszy raz zmierzy się z dorosłością. Ojciec z synem w roboczych ubraniach mozolnie przywracają podwórkowemu światu porządek na jaki zasługuje.
Polecamy:
- Land of Hope & Dreams American Tour 2026 - Chicago, United Center
- Land of Hope & Dreams American Tour 2026 - Austin, Moody Center
- Land of Hope & Dreams American Tour 2026 - Sunrise, Amerant Bank Arena
- Land of Hope & Dreams American Tour 2026 - Newark, Prudential Center
- Land of Hope & Dreams American Tour 2026 - Phoenix, Mortgage Matchup Center










