Matamoros Banks

Kat.: Devils & Dust Utw.: 03.05.2008 Robert Czaplicki E-mail

Brzegi Matamoros

Każdego roku wielu umiera przekraczając pustynie, góry, rzeki południowej granicy w poszukiwaniu lepszego życia. Tu śledzę drogę wstecz od ciała na dnie rzeki do człowieka kroczącego przez pustynię ku brzegom Rio Grande.  

Przez dwa dni rzeka trzyma cię na dole
Potem wznosisz się bezdźwięcznie do światła
Mijasz place zabaw i puste dróżnicze budki
Żółwie jedzą skórę z twoich oczu, więc pozostają one otwarte na gwiazdy

Twoje ubrania ustępują prądowi i rzecznym kamieniom
Aż każdy ślad tego czym byłeś zniknie
I rzeczy tej ziemi żądają
By rzeczy niebieskie zrobiły tak samo
Do widzenia kochanie, dziękuję ci za twoją miłość
Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkamy się nad brzegami Matamoros

Przez rzeki kamieni i dna dawnych oceanów
Idę w sandałach ze sznurka, zmęczonym krokiem
Moje kieszenie pełne piachu, usta pełne zimnego kamienia
Blady księżyc otwiera ziemię do kości
Tęsknię kochana za twoim pocałunkiem, dziękuję Bogu za twoją miłość
Dotyk twoich palców
Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkamy się nad brzegami Matamoros

Twoje słodkie wspomnienie nadchodzi z wieczornym wiatrem
Śpię i śnię o tym, że trzymam cię znowu w moich ramionach
Światła Brownsville świecą nad rzeką
Pożegnalne dzwony krzyczą i zanurzam się w mulistej czerwonej
Dotyk twoich palców
Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkamy się nad brzegami Matamoros

Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkajmy się nad Matamoros
Spotkamy się nad brzegami Matamoros

Odsłony: 2159