Wild Billy's Circus Story

Historia cyrku Dzikiego Billy'ego

Operator wspina się na swój diabelski młyn jak indiański wojownik
A połykacz ognia leży w kałuży potu - ofiara fali gorąca
Z tyłu za namiotem pomocnik zaciska nogi na ostrzu połykacza mieczy
Miasteczko cyrkowe słychać w krótkofalówce

Wybieg rozciąga się jak wielki fałszywy świt
Grubaska, wielka mamuśka, Panienka Bimbo siedzi na swym krześle i ziewa
Człowiek-bestia leży w swej klatce i wącha popcorn
Podczas gdy karzeł liże swój palec i cierpi zniewagi Panienki Bimbo
Narodziło się cyrkowe miasteczko

Perkusista wybija "press roll", baletnica robi salta na linie w tą i z powrotem
Przy błysku wystrzałów z armaty
Mars przemieszcza się szybko w namiocie, zgina się, nie uda mu się ten upadek
Och, Boże, uratuj tą ludzką kulę armatnią
Fruwający Zambini patrzą, jak Margarita wykonuje skręty szyi
Konferansjer namówił tłum, by liczyli razem: "95, 96, 97..."
W jego ręce wytarta walizka, on po cichu wymyka się z areny
Autostradę nawiedzają odgłosy karnawału
Tańczące na wietrze jak wielki duch w tetralnym makijażu
Jakiś mężczyzna w strasznie luźnych spodniach, samotna twarz, dziwaczny uśmiech
Ucieka do domu, do jakiegoś miasteczka w Ohio
Jezu, ześlij trochę dobrych kobiet, żeby uratowały twoich wszystkich klaunów

Chłopiec - dziecko cyrku - tańczy jak małpa na kolczastym drucie
Nagabywacz romansuje z narkomanką, ona złapała gumę w oponie
Słonie tańczą prawdziwe funky, a orkiestra gra jak pożar w dżungli
Miasteczko cyrkowe jest podłączone do prądu

Siłacz Sampson podnosi karła - małego Maciupkiego Tima - wysoko na swe ramiona, wysoko
I niesie go przez środek - obok dzieci, obok marynarzy, do swej słabo oświetlonej przyczepy
A diabelski młyn kręci się i kręci, jakby nigdy miał się nie zatrzymać
Szef cyrku nachyla się i szepcze do ucha małemu chłopcu "Hej, synek, chcesz spróbować być cyrkowcem?"
Wszyscy na pokład, nasz następny przystanek - Nebraska.

Odsłony: 2502