„Born To Run” z płyty Born to Run (pisane w czasach zarazy)

Utw.: 28.11.2025 Paweł Rost E-mail
Born To Run (fot. Paweł Rost)Born To Run (fot. Paweł Rost)

To już trzeci tydzień. Dziś wieczór zmiana scenerii za oknem. Sypie śnieg i powoli przykrywa żółte forsycje i wielkie kwiaty magnolii. Jak tak dalej pójdzie, to jutro wróble przeproszą się z karmnikiem. Znowu będzie na co popatrzeć.

Monotonia kolejnych dni zaciska się wokół i czuję jak po woli wzrasta we mnie agresja. Miejsce, które było ostoją, zaczynam odbierać jak pułapkę, w której utknąłem. Wystarczyły trzy tygodnie i znów czuję się jak nastoletni gówniarz. Wtedy też z dnia na dzień gęstniało powietrze, a we mnie buzował gniew. To samo poczucie osaczenia, niemocy jak w snach, kiedy płynę i nagle woda wokół gęstnieje tak, że nie mogę się już poruszać. Ostatkiem sił ciągnę ciało w mazi, aż utknę i nic nie pomoże, wściekła szamotania do wyczerpania sił. Przez całe życie zastanawiałem się czego symbolem jest ten sen. Co zapowiada albo do czego się odnosi. Byłem pewien, że tak się manifestuje moja niechęć do pływania i strach przed wodą, ale w tym śnie nie boję się jej. Walczę z nią dzielnie w szale gniewu. Zatem nie o ten strach tu chodzi.

Przez ostatnie trzy tygodnie śnią mi się same normalne rzeczy, ale wokół mnie coś gęstnie i wraca tamten dziecinny gniew. Gniew przed brakiem wyboru. Tu nie chodzi o ucieczkę od codzienności, bo tak naprawdę nigdzie nie chcę stąd uciekać. Przecież tu jest wszystko co kocham. Czasami sama perspektywa wyboru wystarczy.

Myślałem, że jestem już duży, i wszystko zależy tylko ode mnie. To była przyjemna iluzja i tylko tamte sny śmiały mi się w twarz.

 

Born To Run (Urodzeni by biec - tłumaczenie Agata Cienciała)

In the day, we sweat it out on the streets
Of a runaway American dream
At night, we ride through mansions of glory
In suicide machines
Sprung from cages out on Highway 9
Chrome wheeled, fuel injected and steppin' out over the line
Oh, baby this town rips the bones from your back
It's a death trap, it's a suicide rap
We gotta get out while we're young
'Cause tramps like us, baby we were born to run
Yes, girl, we were

Za dnia czekamy niecierpliwie na ulicach umykającego amerykańskiego snu*
Nocą jeździmy wśród wspaniałych rezydencji w samobójczych maszynach
Wypuszczeni z klatek na Autostradę numer 9
Na chromowanych kołach, z wtryskiem paliwa**, przekraczamy linię
O, skarbie, to miasto wbija ci nóż w plecy***
To śmiertelna pułapka, to samobójczy cios****
Musimy się wydostać póki jesteśmy młodzi
bo włóczędzy tacy jak my, skarbie, urodziliśmy się by biec

Wendy let me in, I wanna be your friend
I want to guard your dreams and visions
Just wrap your legs 'round these velvet rims
And strap your hands across my engines
Together we could break this trap
We'll run till we drop, baby we'll never go back
Oh, will you walk with me out on the wire?
'Cause baby I'm just a scared and lonely rider
But I gotta know how it feels
I want to know if love is wild, babe
I want to know if love is real
Oh, can you show me?

Wpuść mnie, Wendy, chcę być twoim przyjacielem
Chcę strzec twoich marzeń i snów
Obejmij nogami te aksamitne brzegi
Złap rękami moje motory
Razem możemy wyrwać się z tej pułapki
Będziemy biec do upadłego, skarbie, nigdy nie zawrócimy
Czy pójdziesz ze mną po tej cienkiej linie?*****
Bo, skarbie, jestem tylko zlęknionym i samotnym jeźdźcem
Ale muszę dowiedzieć się, jak to jest
Chcę wiedzieć, czy miłość jest dzika, skarbie
Chcę wiedzieć, czy miłość jest prawdziwa
Oh, czy pokażesz mi?

Beyond the palace, hemi-powered drones
Scream down the boulevard
The girls comb their hair in rearview mirrors
And the boys try to look so hard
The amusement park rises bold and stark
Kids are huddled on the beach in a mist
I wanna die with you, Wendy, on the streets tonight
In an everlasting kiss

Pod Pałacem****** supermocne bryki ryczą wzdłuż bulwaru
Dziewczyny czeszą włosy we wstecznych lusterkach
A chłopcy próbują wyglądać na twardzieli
Wesołe miasteczko wznosi się śmiało i poważnie
Dzieciaki gromadzą się we mgle na plaży
Chcę umrzeć dziś wieczorem z tobą, Wendy, na ulicach
W niekończącym się pocałunku

The highways jammed with broken heroes
On a last chance power drive
Everybody's out on the run tonight
But there's no place left to hide
Together, Wendy, we can live with the sadness
I'll love you with all the madness in my soul
Oh, someday girl, I don't know when
We're gonna get to that place
Where we really want to go, and we'll walk in the sun
But till then, tramps like us
Baby, we were born to run

Droga zatkana złamanymi herosami w jeździe ostatniej szansy*******
Wszyscy dziś uciekają, ale nie ma już gdzie się skryć
Razem, Wendy, może będziemy żyć w smutku********
Ale będę cię kochał całym szaleństwem mojej duszy
Kiedyś, dziewczyno, nie wiem kiedy, będziemy w miejscu
Do którego chcemy dojść i będziemy spacerować w słońcu
Ale na razie tacy włóczędzy jak my
Urodziliśmy się, by biec

Oh honey, tramps like us
Baby, we were born to run
Come on with me, tramps like us
Baby, we were born to run

Oh, słonko, włóczędzy jak my
Urodziliśmy się by biec
Chodź ze mną, włóczędzy jak my
Skarbie, urodziliśmy się by biec

Od tłumacza:

* Dwie uwagi do tego wersu: 1) “Sweat it out” jest wieloznaczne, głównie jednak znaczy „męczyć się (zwłaszcza fizycznie), wypocić” albo „oczekiwać z niecierpliwością, ekscytacją”. Tu raczej bohaterowie właśnie czekają na noc i jej ekscytujące wydarzenia. 2) Umykający sen/marzenie w tak prosty sposób wskazuje na rozczarowanie młodego pokolenia światem, w którym mu przyszło żyć.

** „Fuel injected” może oczywiście odnosić się do samochodów, ale kryje też dwuznaczność. W języku kolokwialnym znaczy “zaprawiony alkoholem, na podwójnym gazie”. Dalej mowa o przekraczaniu linii i nie wiemy do końca, czy chodzi o zbyt szybką jazdę, czy jazdę pod wpływem, czy o jedno i drugie.

*** W oryginale nic o nożu, ale w obu językach to rodzaj metafory.

**** Tu słowo „rap” raczej nie oznacza rodzaju muzyki (choć w latach 70tych w Stanach ta muzyka właśnie powstawała), a użyte jest w jego pierwotnych znaczeniach: uderzenie, cios, stuknięcie.

***** Bohater metaforycznie, ale szczerze mówi o niepewnej przyszłości i swoich rozterkach.

****** Palace Amusements (Pałac Rozrywki) – znane miejsce w Asbury Park.

******* Wielu interpretatorów dopatruje się tu odniesień do weteranów wojny wietnamskiej, osobiście nie skłaniam się do takiego odczytu. Raczej chodzi o młodych ludzi, którzy (tak jak bohater) widzą swoją ostatnią szansę na zmianę (np. w opuszczeniu miasta).

******** Może to nadinterpretacja, ale widzę tu zwiastun depresji, która wkrótce u Bruce’a Springsteena się rozwinie.

Odsłony: 407