„Adam Raised a Cain” z płyty Darkness on The Edge of Town

Utworzono: sobota, 25 wrzesień 2021 Paweł Rost E-mail
Eden fot. Paweł RostEden fot. Paweł Rost


„Nowy początek”. Występują: Bóg Ojciec, Adam i Ewa. Miejsce akcji: Eden.

Ewa: Adamie, dlaczego właściwie mamy nie zrywać tych owoców?

Adam: Chyba tego nie powiedział. Nie mamy zrywać i tyle.

Ewa: Nie ciekawi cię dlaczego?

Adam: Musisz się skupiać akurat na tym? Tyle ładnych rzeczy dookoła.

Ewa: Muszę. Taka już jestem i akceptuję siebie taką.

Adam (zalotnie): Mnie też się taka podobasz… Wiesz co, dam ci ten owoc. To będzie prezent dla mojej pięknej i mądrej Ewy.

Ewa odgryza kawałek jabłka i je ze smakiem.

Adam: I jak?

Ewa: Pyszne. Słodkie i cierpkie zarazem. Sam spróbuj, bo nie potrafię tego wytłumaczyć.

Wchodzi Bóg Ojciec.

Bóg Ojciec: Co się tu dzieje?!

Adam (wyraźnie przygaszony): Podarowałem Ewie jabłko, a ona się nim ze mną podzieliła.

Bóg Ojciec (gniewnym tonem): Przecież zabroniłem!

Ewa: To moja wina. To przez moją ciekawość.

Adam: Nieprawda, podarowałem je Ewie, bo chciałem zrobić jej przyjemność. Po raz pierwszy mogłem jej coś dać. Gniewasz się?

Bóg Ojciec (łagodnym tonem): Nie gniewam się, jest mi przykro, że nie uszanowaliście mojej woli.

Ewa: Takimi nas stworzyłeś Ojcze.

Bóg Ojciec: Masz rację. Tak Was stworzyłem i takich Was kocham, ale jest mi trochę przykro.

Adam: Nie wiedziałem, że robiąc przyjemność Ewie, zasmucę Ciebie. Przepraszam.

Ewa: Nie gniewaj się na Adama, to dobry człowiek. I wiesz, skomplikowany jest ten świat, który nam dałeś.

Bóg Ojciec uśmiecha się i przytula Adama i Ewę.

KURTYNA

Jakie byłyby konsekwencje takiego początku? Jak wyglądałaby świat bez winy, odrzucenia i konieczności zasługiwania na miłość? Sam nie wiem. To przecież brzmi jak herezja…

 

ADAM RAISED A CAIN (Adam wychował Kaina) przekład Agata Cienciała.

In the summer that I was baptized my father held me to his side
As they put me to the water he said how on that day I cried
We were prisoners of love a love in chains
He was standin' in the door I was standin' in the rain
With the same hot blood burning in our veins
Adam raised a Cain

Tego lata kiedy mnie ochrzczono, ojciec mnie przy sobie trzymał
Gdy wkładali mnie do wody, mówił jak płakałem tego dnia*
Byliśmy więźniami miłości, miłości w łańcuchach**
On stał w drzwiach, ja w deszczu strugach
Z tą samą gorącą krwią płonącą w żyłach***
Adam wychował Kaina

All of the old faces ask you why you're back
They fit you with position and the keys to your daddy's Cadillac
In the darkness of your room your mother calls you by your true name
You remember the faces the places the names
You know it's never over it's relentless as the rain
Adam raised a Cain

Wszystkie stare twarze pytają po co wróciłem
Dopasowują ci stanowisko i kluczyki do cadillaca twojego ojca
W ciemności twego pokoju matka woła cię twoim prawdziwym imieniem
Pamiętasz te twarze, imiona, miejsca
Wiesz, że to się nie kończy, jest nieustępliwe jak deszcz****
Adam wychował Kaina

In the Bible Cain slew Abel and East of Eden he was cast
You're born into this life paying for the sins of somebody else's past
Daddy worked his whole life for nothing but the pain
Now he walks these empty rooms looking for something to blame
You inherit the sins you inherit the flames
Adam raised a Cain

W Biblii Kain zabił Abla i wygnano go od Edenu na wschód
Rodzisz się do tego życia płacąc za grzechy czyjejś przeszłości
Tata pracował całe życie tylko za ból
A teraz chodzi po pustych pokojach szukając czegoś na obwinienie
Dziedziczysz grzechy, dziedziczysz płomienie*****
Adam wychował Kaina

Lost but not forgotten from the dark heart of a dream
Adam raised a Cain

Stracony lecz nie zapomniany z mrocznego serca marzenia
Adam wychował Kaina******

 

Od tłumacza:

* Tu od razu bohater jawi się jako „czarna owca”, czy też biblijny Kain – płacze przy chrzcie, zamiast czuć błogość i szczęście.

** Relacja bohatera z ojcem jest bardzo silna, ich przywiązanie do siebie może być odczuwane jak uwięzienie.

*** Syn moknący na deszczu (jakby z wyboru) i ojciec w drzwiach domu (jakby pragnący go wciągnąć, wyciągnąć ze złego, albo przynajmniej pożegnać, jeśli postanowił odejść) to dla mnie piękna alegoria miłości ojcowskiej. I to wszystko przy „gorącej krwi” (zbytniej emocjonalności) ich obojga, która pewnie utrudnia ich relację.

**** To odniesienie do presji społecznej, oczekiwań wobec młodego człowieka, który powinien te oczekiwania spełnić (pozycja w pracy, dobre rodzinne auto), ale także pokazanie wewnętrznego konfliktu. Tylko matka zna bohatera na prawdę, reszta życia to nieustająca i nieszczera gra pozorów.

***** Oprócz kolejnego odniesienia biblijnego (do „dziedziczenia” grzechu pierworodnego – ważnego elementu wiary katolickiej, w której BS był wychowany), wyraźnie widać nawiązanie do trudnej relacji (zwłaszcza nastoletniego) Bruce’a z jego ojcem, który często zmieniał pracę, zarabiał niewiele i na początku nie aprobował muzycznej drogi życiowej swojego syna.

****** Poniekąd stracony, wygnany z Edenu, ale nie zapomniany, Adam wychował Kaina jako rezultat swojego marzenia, które miał w głębi swojego mrocznego serca. Zatem i tu widać silne więzy ojcowskie, nawet wobec syna, który błądzi.

Zobacz też:

 

Odsłony: 372